Zielony nalot na północnej połaci, ciemne zacieki pod kominem i rynny, z których po deszczu woda leje się bokiem. Tak zwykle wygląda dach, którego nikt nie czyścił od kilku sezonów. Mycie dachu przywraca dachówce kolor, ale przede wszystkim usuwa to, co powoli ją niszczy: mech, porosty i glony, które trzymają wilgoć przy powierzchni pokrycia.
Myjemy dachy i rynny w jednym przyjeździe, z metodą dobraną do rodzaju pokrycia. Poniżej wyjaśniamy, skąd bierze się nalot, jak wygląda czyszczenie dachu bez uszkadzania dachówki, po co jest preparat biobójczy i impregnacja oraz od czego zależy cena za metr kwadratowy.
Skąd się bierze mech na dachu i czym grozi
Mech pojawia się tam, gdzie pokrycie długo pozostaje wilgotne: na połaciach od północy, pod drzewami, przy kominach i w miejscach, gdzie zalegają liście. Dachówka cementowa i ceramiczna ma porowatą powierzchnię, więc zarodniki łatwo się w niej zaczepiają. Za mchem przychodzą porosty i glony, które tworzą twardą, szarą lub czarną skorupę.
Problem nie jest tylko estetyczny. Mech działa jak gąbka: zatrzymuje wodę, która zimą zamarza w porach dachówki i stopniowo ją kruszy. Rozrastające się kępy podnoszą krawędzie dachówek i blokują swobodny spływ wody, a to otwiera drogę do przecieków. Spłukiwany z dachu nalot trafia do rynien i zapycha je razem z liśćmi. Im dłużej nalot zostaje na dachu, tym głębiej wrasta i tym trudniej go usunąć bez szkody dla pokrycia.
Jak myjemy dach, żeby nie zniszczyć dachówki
Najczęstszy błąd przy samodzielnym myciu to zbyt mocny strumień skierowany pod kątem na dachówkę. Woda pod wysokim ciśnieniem potrafi zdrapać wierzchnią warstwę, wypłukać zaprawę z gąsiorów albo wtłoczyć wodę pod pokrycie, prosto na folię i łaty.
Dlatego ciśnienie i dyszę dobieramy do materiału. Inaczej traktujemy dachówkę ceramiczną, inaczej cementową, a jeszcze inaczej blachodachówkę, na której łatwo uszkodzić powłokę lakierniczą. Strumień prowadzimy z góry na dół, zgodnie z ułożeniem dachówek, tak żeby woda spływała po nich, a nie wchodziła pod spód. Grubsze kępy mchu usuwamy najpierw mechanicznie, dopiero potem myjemy całą połać. Przed rozpoczęciem prac zabezpieczamy okolice domu, żeby spływający brud nie zostawał na elewacji, tarasie czy roślinach.
Po dach wchodzimy ostrożnie i tylko tam, gdzie pokrycie to wytrzyma. Przy stromych dachach i trudnym dostępie sposób pracy ustalamy indywidualnie, na podstawie zdjęć.
Preparat biobójczy i impregnacja po myciu
Samo spłukanie wodą usuwa to, co widać, ale zarodniki zostają w porach dachówki. Po kilku wilgotnych miesiącach nalot wraca. Żeby to spowolnić, na umytą powierzchnię nakładamy preparat biobójczy, który działa na resztki mchu, glonów i porostów, także te niewidoczne gołym okiem.
Kolejny krok to impregnacja. Impregnat zamyka pory dachówki, przez co woda szybciej spływa, a nowy nalot ma trudniej się zaczepić. Nakładamy go dopiero na suchy dach, bo na wilgotnym pokryciu nie wniknie tak, jak powinien. Impregnacja nie jest obowiązkowa, ale przy dachówce cementowej i starszej ceramice warto ją rozważyć, bo przedłuża efekt czyszczenia dachu.
Rynny czyścimy w tym samym przyjeździe
Skoro jesteśmy już na wysokości, rynny i rury spustowe sprawdzamy i czyścimy przy tej samej wizycie. Wybieramy liście, igliwie i zbity szlam, przepłukujemy rynny i sprawdzamy, czy woda swobodnie spływa do spustów. Drożne rynny są ważne zwłaszcza zaraz po myciu dachu, bo spłukany nalot trafia właśnie do nich.
W tym samym przyjeździe możesz zlecić też mycie elewacji, kostki brukowej przed domem lub paneli fotowoltaicznych. Jedna wizyta zamiast kilku to mniej organizowania terminów po twojej stronie.
Mycie dachu cena za m2: od czego zależy
Ostateczna stawka zależy od powierzchni dachu, rodzaju pokrycia, stopnia zabrudzenia, dostępu, wysokości budynku i zakresu prac. Inna cena wyjdzie za dach z lekkim nalotem, a inna za połać porośniętą grubym mchem, którą trzeba dodatkowo zabezpieczyć impregnatem. Mycie dachu kosztuje od 20 zł/m². Dokładną kwotę, także z impregnacją, podajemy po zdjęciach. Bezpłatną wycenę zamówisz w formularzu na tej stronie.
Strome dachy i miejsca z utrudnionym dostępem wyceniamy indywidualnie.
Jak zamówić wycenę
Nie musimy przyjeżdżać na oględziny. Wyślij nam zdjęcia dachu przez formularz, WhatsApp lub e-mail. Na tej podstawie przygotujemy wycenę na piśmie, a potem ustalimy termin. Wycena jest bezpłatna i do niczego nie zobowiązuje. Dojeżdżamy do klientów w całej Polsce i w Niemczech, a dojazd jest wliczony w cenę z wyceny.
Zadzwoń pod numer +48 722 332 797 albo napisz na epkaluscy@gmail.com.
Najczęstsze pytania
Ile kosztuje mycie dachu za metr?
Mycie dachu kosztuje od 20 zł/m². Dokładna kwota zależy od pokrycia, stopnia zabrudzenia, dostępu i tego, czy dach ma być dodatkowo zaimpregnowany. Wycenę przygotujemy na podstawie zdjęć.
Czy mycie ciśnieniowe może uszkodzić dachówkę?
Może, jeśli strumień jest za mocny albo skierowany pod dachówkę. Dlatego ciśnienie dobieramy do rodzaju pokrycia i myjemy z góry na dół, zgodnie z ułożeniem dachówek.
Jak często myć dach?
To zależy od położenia domu. Dach w cieniu drzew i od strony północnej zarasta szybciej niż połać w pełnym słońcu. Dobrze jest oglądać dach co sezon i myć go, gdy pojawia się wyraźny nalot, zanim mech zdąży wrosnąć głęboko.
Czy można impregnować dach od razu po myciu?
Nie. Impregnat nakładamy dopiero na suchy dach, bo na wilgotnej dachówce nie wniknie w pory i nie da trwałego efektu.

